AVS DVD Player 2.2
Programowy odtwarzacz filmowych płyt DVD zawierający wbudowane kodeki niezbędne do poprawnego wyświetlania obrazu i dźwięku. Jeśli szukasz dobrego i niezawodnego programu, ten może być dobrym wyborem.
AVS DVD Player 2.2
Programowy odtwarzacz filmowych płyt DVD zawierający wbudowane kodeki niezbędne do poprawnego wyświetlania obrazu i dźwięku. Jeśli szukasz dobrego i niezawodnego programu, ten może być dobrym wyborem.
Jest wiele aplikacji internetowych nasladujacych popularnę aplikację biurową MS Office. Jedną z nich jest Ajax 13. Jest to zbiór aplikacji prostszych od Google Writely, ale za to znacznie lżejszych (tj. mniej obciążających łącze). Jedną z nich jest AjaxWrite (w wersji 0.9 - czyżby to było wytłumaczeniem dlaczego ma taką ubogą funkcjonalność i błędy). Inne aplikacje to: AjaxSketch (nie wiadomo tak naprawdę co ma ona robić), AjaxXLS (emulator Excel), AjaxTunes, EyeSpot (edycja video) oraz AjaxOS (dopiero w opracowniu). Wydaje się, że Writely jest bardziej dopracowany.
Źródło: tu.
Firma Evans Data Corps przeprowadziła ankietę wśród developerów (ponad 700 odpowiedzi) z której wynika, że jakość narzędzi do rozwijania aplikacji jest ważniejsza od ceny. Są już znane jej wyniki.
Serwery aplikacji - pierwsze miejsce pod względem jakości zajął produkt f-my BEA - WebLogic Server i znacznie gorsze pod względem ceny. Miejsca drugie i następne zajęli kolejno: JRun (Adobe), Oracle i Sun. Miejsce piąte dopiera Tomcat. Ostatnie miejsce w kategorii cen zajął produkt WebSphere f-my IBM. Najlepiej cenowo są Tomcat (Apache), JBoss (RH), Java System Application Server (Sun). Widać, że kryterium cenowe nie jest aż tak ważne (zajmuje dopiero czwarte miejsce).
Narzędzia RAD (11 rywali, 1100 uczestników) - miejsce pierwsze w kategorii jakości zajął Rational Application Development Suite (IBM), potem MS Visual Studio i dalej Delphi (Borland Software). Znamienne, że darmowe NetBean i Eclipse zajęły ostatnie miejsce.
Jest wiele stron internetowych zawierających informacje o technologiach internetowych. Dzisiaj polecam:
Od dawna wiele aplikacji internetowych tworzy nowe kanały przekazywania informacji ze swoich stron, które bazują na technologii RSS. kanał RSS umożliwia skrótowe (nagłówek i tzw. "abstract") i wybiórcze (poprzez filtr programowy) przeglądanie zawartości serwisów informacyjnych. Jednym ze sposobó produkcji wiadomości RSS jest blog, np. blog z Googe'a tworzy automatycznie kanał RSS.
Nowym pomysłem jest zasilanie takiego kanału z niekonwencjonalnych źródeł np. dokumentów MS Worda, czy arkusza kalkulacyjnego. Można skorzystać z narzędzi np. tofeed.py. Innym, bardziej zorientowanym na niedoświadczonego użytkownika a jednocześnie bardzo elastycznymi i rozbudowanym narzędziem jest RSS Feed Generator firmy ListGarden autorstwa Dana Bricklina (nota bene innym produktem jest wikiCalc).
Więcej szczegółów technicznych na temat RSS można znaleźć tu (Harvard).
Popularność aplikacji internetowych bazujących na technologii Web 2.0 rośnie coraz bardziej. Coraz więcej również powstaje aplikacji typu mashup (misz-masz). Powstają one poprzez wybranie przez twórców tych aplikacji różnych fragmentów powszechnie dostępnych stron internetowych, przepakowanie ich (ściągnięcie z nich informaji), intergrację oraz udostępnienie tak powstałej treści w ładnym (interaktywnym opakowaniu). Przykładem tego jest wyszukiwanie najtańszej stacji beznynowej czy też porównanie cen książek. EBay daje 20% upustu na ceny towarów wymienianych przy pomocy swojej platformy przetargowo-handlowej dla programistów, którzy skorzystają z niej w swoich aplikacjach.
W pewnym sensie taki misz-masz przypomina klasyczny portal/vortal z tym, że te ostatnie zawierają informacje z zakresu jednej tematyki np. sprawy firmy i ich zawartość jest dostęna dla członków korporacji.
Sprawdza się w przypadku Web 2.0 powiedzenie znane z open-source "choćbyś nie wiem jak był kreatywny, społeczność korzystające z twojego produktu zadziwi cię jeszcze większą kreatywnością".
Firmy udostępniające swoje informacje w Internecie zaczynają sobie zdawać sprawę, że tak naprawdę liczy się na ich stronach treść a nie forma i dlatego zamiast czystej funkcji publikacji swoich danych zaczyna oferować interfejs do wyciągania tychże danych ze swoich stron. Czyli zamiast udostępniać dane należy udostępniać API służące do pobierania tch danych.
Jedną z form udostępniania danych nie w postaci tylko stron jest kanał RSS.
Pierwszą firmą, która zdała sobie z tego sprawę była Amazon, która wydała interfejs do swej strony w postaci udokumentowanych funkacji API z któych mógł skorzystać każdy programista. Za nią poszły inne firmy Yahoo, Google, które zaaczęły zatrudniać takich specjalistów jak Adam Bosworth.
Idea jest taka żeby zmienić strony internetowe w maszyny do programowania.
Źrodło: Zdnet
Oferta Microsoft - MS Office Live Essential - produkt beta za darmo (potem 30$/mc)
Oferta Google -Google Apps 4 Domain - wersja basic beta za darmo (pod koniec roku będzie wersja premium - rozszerzona ale płatna)
Porównanie możliwości w Cnet.
Próbka tego jest poniżej:
Microsoft Office Live Basics beta
Google Apps for Your Domain
Compatibility
Internet Explorer 5.5; Windows 2000 /Internet Explorer 5.5, Firefox, Safari, Netscape 7.1; Windows, Mac, Linux
Domain name registration
Free /No
Web site storage space
30MB, 10MB bandwidth free, unlimited number of pages / 100MB through Google Page Creator
Web site traffic analysis
Yes / No
E-mail
Office Live Mail, 5 e-mail accounts, with 2GB of storage each / Multiple accounts through Gmail, with 2.8 GB of storage each
Chat
No / Google Talk
Calendar
Not included with Basics; available with paid Office Live Essentials or Collaboration / Google Calendar
Web page design
Built-in Site Designer with thousands of customizable, industry-specific templates / Google Page Creator
Privacy and Security
Privacy policy; must enable cookies / Privacy policies of each app; must enable cookies
Customer support
E-mail / Searchable knowledge base, forums
Paid versions
20 business applications and 24-hour phone support with Office Live Essentials or Collaboration; $29.95 and up per month after beta / No
Co guru Leyman sądzi o wyborze nośnika WS: "REST is a possible style to implement a SOA. Especially if your application deals with large messages, or will benefit from caching, or has to render results immediately to end users, etc then a REST-based SOA does make a lot of sense. If you need to expose application specific interfaces, if you need message security along a message path with varying transport protocols, if you need choreography etc etc the WSDL/SOAP/... based SOA is preferable." Profesor Frank Leyman opublikował nawet mapę drogową dla SOAP.
Inny badacz Mark Baker jest znanym człowiekiem skłaniającym się jednak ku REST (REpresentational State Transfer) krytykujący wprowadzanie do WS standardów ignorujących potrzeby usług i niepotrzebnie komplikujacych ich implementację. Wywodzi się on z obozu DCE i Corba. Twórcą i pionierem tej technologii jest Roy Fielding który jest współzałożycielem protokołu HTTP 1.1 (udostępnia swoje interfejsy poprzez raz zdefiniowane i zafiksowane na stałe metody GET i POST, podobne ale bardziej rozwiniete idee są w REST. W SOAP jest to bardziej eleastyczne, opis interfejsu jest zawarty w WSDL) i autorem definicji REST. Co daje stały interfejs do usług?
Trzy zalety: prostota (liczba punktów swobody jest niewielka), skalowalność i niezawodność.
Każdy protokół wymiany powinien mieć cztery właściwości (wg. pracy dysertacyjnej Fielding) zapewniających:
Więcej na ten temat: RESTwiki z resources section + tutorial
To może być mojej początek przygody z WSE:
Źródło: theserverside.net (jest jeszcze wersja dla J2EE).
Tytuł: "Using Role Based Security with WSE 2.0 Article Released"
Autor: Paul Ballard (styczeń 18, 2005 DIGG)
The MSDN Web Services Development Center has released a new article by Ingo Rammer on using role based security in WSE 2.0. The article starts by showing how to use X.509 certificates to digitally sign messages. He then builds on this to create a custom SecurityTokenManager to map certificates to users and roles.
Using HTTP to authenticate your Web services requests might seem like a great idea in the beginning, but as soon as WS-Routing enters the game, the situation changes substantially: There is no direct HTTP connection between the sender and the ultimate recipient of the message anymore, but a potentially larger number different protocols which could be used along the routing path. This renders any means of transport-level security as a purely optional add-on that cannot guarantee the end-to-end integrity and security of your messages.
Starting with programmatically adding a X.509 certificate to a WSE message, the article shows how to digitally sign a message as coming from a specific client. The article then shows how to accomplish the same task using client policy and the WSE 2.0 configuration tool.
Once the message has been signed, a mapping needs to be created on the server to identify clients with specific roles. This is done by creating a mapping file and supporting classes and then implementing a custom SecurityTokenManager. The SecurityTokenManager validates the certificate and then uses the mapping to return a custom IPrincipal with the roles set based on the mapping. Then in the web service code, you can use declarative and imperative security demands to allow role based access.
The article ends by showing all of the various settings that need to be configured to add the custom SecurityTokenManager to the WSE pipeline. Niestety link do MSDN nie działa.
Dlatego przeszukałem MSDN Library na ciąg znaków: "role based security WSE" i znalazłem tam mnóstwo artykułów.
Co można zaoferować naszym klientom? Można i to wiele za niewielkie pieniądze. Oczywiście nie będą to aplikacje klasy MS Exchaneg czy IBM Notes. Na początek trzeba ustalić na jakie wsparcie techniczne (spolszczenie) i prawne (czy możne użyć ich aplikacji do celów komercyjnych) możemy liczyć od dużych firm oferujących aplikacje internetowe Web 2.0 i działające na rynku polskim.
Oto propozycje bazujące na typowych zintegrowanych aplikacjach Web 2.0:
Inne pomysły nie będące w ofercie zintergrowanej Web 2.0 dostępnej przez duże firmy a mające korzenie w projektach open-source. Przy wyborze należy kierować się nie tylko samym projektem, jego zawartością i wartością merytoryczną ale również jego dojrzałością i możliwością rozwoju (nie ma sensu wchodzić w projekt tworzony przez małą grupę programistów):
Lepsze wykorzystanie technologii telefonii internetowej oferowanej przez SKYPE poprzez integrację jej z naszymi aplikacjami (Skype API).
Skorzystanie z oferty krajowej firmy LeftHand oferującej swój produkt klasy CRM.
To wszystko realizowane jest w ramach nowej strategii Google Apps for Your Domain (pod tym adresem trzeba zacząć https://www.google.com/a/). Dla małych geszeftów będzie bezpłatna (wsparcie techniczne poprzez Google groups. Dla dużych i średnich przewiduje się serwis płatny premium udostępniający: wsparcie serwisowe, SLA, usługi dodatkowe, API, logowanie pojedyńcze (SSO) oraz inne atrybuty ważne dla dużych przedsiębiorstw (lepsze zarządzanie).
Równolegle Microsoft otworzył podobny portal Live i Office Live, Yahoo postąpiło podobnie. Walka trwa.
Wiele się mówi o wykorzystaniu technologii AJAX w aplikacjach Web 2.0 (słynne wyrażenie 'mashup' - miszmasz, czyli udostępnianie funkcjonalości różnorodnych usług "sklejonych" Javascriptem poprzez wykorzystanie AJAX-a. Coraz więcej stron publikuje swoje API w celu wygodnego korzystania z funkcjonalności danej witryny (hej! czy to nie jest to samo co usługa webowa, ale na bardziej przystępnym poziomie ?). Ale z drugiej strony pojawiają się głosy o zgrożeniach jakie niesie niekontrolowany dostęp do zasobów (infrastruktury firmy) poza stroną internetową. Pierwsze sygnały ostrzegawcze zabrzmiały na konferencji Black Hat w Las Vegas. Billy Hoffman z SPI Dynamics wykazał możliwość naruszenia ochrony strony. Strony udostępniające funkcjonalność poprzez AJAX powinny przewidzieć dodatkową ochronę przed włamaniem do swych zasobów.
Korzystając z AJAX-a atakujący może wstrzykąć skrypt na stronę docelową lub skrypt wywołujący skrypty z innej strony, bądź wysłać atak poprzez zmasowane żądanie HTTP. Dlatego bardzo ważne jest filtrowanie danych wprowadzanych przez użytkownika.
W domyśle AJAX jest ograniczony do jednego hosta internetowego. Istnieje jednak możliwość zbudowania tzw. AJAX bridges - mostu umożliwającego sięganie do zasobów (np. skryptów) pochodzących z innych domen. W przykładzie Billy Hoffama widać, że np. strona Amazon otwierając się na świat poprzez udostępnie swego API pozwalającego na komunikację z jej zasobami poprzez AJAX tak dokładnie nie wie kto z niej korzysta: użytkownik czy program (złośliwy czy dobry) . Jest to poważne zagrożenie bezpieczeństwa jej zasobów.
AJAX bridges posiadają wiele szczelin zagrażających bezpieczeństwu: nie autentykują danych wejściowych a w zakresie zabezpieczeń polegają na innych komponentach (które nie zawsze wpełni zabezpieczają). Możliwe jest w niewidoczny sposób wykorzystać słabości w zabezpieczeniu jednej witryny w celu zaatakowania innej lub nawet przeprowadzić zmasowany atak na witrynę trzecią coś w rodzaju DoS
Jaka jest na to rada? Dokładna walidacja danych wejściowych wprowadzonych przez użytkownika, należy minimalizować udostępnianą przez aplikację internetową logikę działania, należy również wszędzie korzystać ze standardów.
Artykuł poprzedni: Security Watch: JavaScript plus AJAX equals trouble
Źródło:CNet Security Watch (Robert Vamosi)
Do zarządzania certyfikatami służy polecenie systemowe certmgr. Narzędzie Java SDK (dostępne na każdej platformie, również i Linux) zawiera również komendę keytool, która pozwala na obsługą certyfikatu zawartego w pliku, np.:
keytool –printcert –file mw_kwalif.cer
keytool –printcert –file mw_kwalif_pem.cer
keytool –printcert –file thawte_der.cer
Innym, mniej znanym poleceniem jest certutil.
Certyfikat wyodrębniony do pliku można przenieść do systemu Linux. Mamy wtedy dostępne polecenia z grupy openssl, które pozwala wydrukować zawartość certyfikatu z tego pliku.
openssl x509 –in thwate_der.cer –inform DER –noout –text
openssl x509 –in thwate_pem.cer –inform PEM –noout –text
openssl x509 –in thwate_pem.cer –noout –text
Uwaga:
sprawdzenie certyfikatu zawierającego polskie litery nie udaje się.
Generalnie openssl zawiera podgrupę akcji związanych z certyfikatem, są to: x509, verify, ocsp.
Uwaga:
Zamiast przenosić certyfikaty z systemu klienckiego na serwer można przenieść serialnumber danego certyfikatu ponieważ on jest identyfikatorem podpisującego dokumenty. Można tak zrobić dlatego, że i tak w trakcie sprawdzania listy odwołań CRL następuje przeszukiwanie tej listy wg. wspomnianego serialnumber.
Każdy certyfikat jest ważny przez jakiś określony czas. Czas życia certyfikatu kończy się wtedy gdy wygaśnie (śmierć naturalna) lub zostanie unieważniony (przedwcześnie). Mechanizmów do odwołania jest kilka. Jednym z nich jest RFC 2459. Polega na publikowaniu periodycznie struktury danych podpisanej przez urząd wystawiający certyfikat listy odwołań zwanej CRL. Jest kilka typów list CRL: pełna lista (base CRL), delta CRL (przyrostowa) lub punkt dystrybucyjny CRL (CDP). Lista CRL może by publikowana jako usługa webowa, plik tekstowy, FTP lub LDAP.
Ważny terminy: