Jak zwykle na lf coś ciekawego
w związku z:"Your Free Time: Establishing Boundaries Between Work and Play"
- Take Back Your Free Time: Establishing Boundaries Between Work and Play (wyświetl w Google Sidewiki)
Jak zwykle na lf coś ciekawego
w związku z:"Your Free Time: Establishing Boundaries Between Work and Play"
- Take Back Your Free Time: Establishing Boundaries Between Work and Play (wyświetl w Google Sidewiki)
Moja uwaga na temat Sigillum - tak to prawda, osobiście we wrześniu testowałem podpis Sigillum na sprzęcie IA-64 z Windows 7 (uruchamianym na maszynie wirtualnej Oracle VirtualBox zainstalowanej na Windows Vista)i wszystko pięknie działa. Co mnie mile zaskoczyło to paczka instalacyjna z Sigillum od razu instaluje w systemie zaświadczenia certyfikacyjne niezbędne do prawidłowej pracy podpisu. Firmę Sigillum przepraszam, że wcześniej nie sprostowałem tego wpisu
http://reisjr.wikispaces.com/page/notify/BouncyCastle.StringSigner. Ciągle nie wiem co to za błąd
O poważnym potraktowaniu zagadnień powstających podczas przetwarzania w chmurze świadczy powołanie przez IBM konsorcjum do badań nad nowymi modelami przetwarzania w chmurze mającymi na celu redukcję kosztów hostingu i utrzymania serwisów webowych. W ramach prac tego konsorcjum IBM wraz z EU oraz wybranymi uniwersytetami europejskimi będzie prowadził badania naukowe w celu opracowania modelu integrującego serwisu pochodzące od różnych platform sprzętowych i środowisk programistycznych jedno elastyczne środowisko do przetwarzania aplikacji użytkowych w chmurze. Tak wypracowane projektowania i wdrażania pozwolą nie tylko na zwiększenie elastyczności integracji ale znacznie zredukują koszty w porównaniu z konwencjalnymi modelami wymagającymi wielu operacji manualnych w celu dostosowania serwisów do pracy ze sobą. Badania będą prowadzone w ramach projektu ACSI (Artifact-Centric Service Interoperation) bazującego na koncepcji kooperujących ze sobą hubów (interoperation hub) wprowadzonej w ubiegłym roku przez ośrodek badawczy IBM Research. Ten właśnie huby pozwolą na stworzenie w chmurze środowiska integracyjnego w którym będzie można łatwo, szybko i w elastyczny sposób tworzyć i wdrażać usługi webowe oraz oprogramowanie wykorzystujące Internet różnych dostawców. Firma IBM słynie ze swego rozmachu w badaniach podstawowych, które czasami mają utylitarne wykorzystanie. Takim spektakularnym wynikiem jest zainicjowanie i w pierwszej fazie wsparcie finansowe i intelektualne projektu Eclipse, który w efekcie tych działań po fazie inkubacji pod skrzydłami IBM okrzepł i rozwinął się w samowystarczalną fundacje. Inna sprawa, że IBM ma tyle środków finansowych, że może sobie pozwolić na pewne ekstrawaganckie ruchu mające na celu przyszłe korzyści (np. zablokowanie prac nad wymienialnością i integracją serwisów w chmurach innych firm zwłaszcza, że oferta IBM w zakresie chmury jest mało konkretna, żeby nie powiedzieć mglista). Źródło - http://www.itworld.com/saas/113287/ibm-and-eu-establish-cloud-computing-consortium?source=ITWNLE_nlt_today_2010-07-08
Podstawowym komponentem do stworzenia aplikacji w chmurach w technologii MS Azure jest Microsoft Hyper-V (wcześniej zwany jako Windows Server Virtualization) o nazwie kodowej Viridian. Firma Microsoft miała trudny orzech do zgryzienia, musiała wybrać oprogramowanie do zarządzania wirtualizacją na możliwie najniższym poziomie (najbliższym warstwie sprzętowej) oraz dokonać wyboru samego sprzętu na którym ma zostać uruchomiona wirtualizacja. Jeżeli chodzi o oprogramowanie to wybrała własny produkt działający jedynie na sprzęcie o architekturze Intel 86-64. Być może dlatego, że już go miała (wyłonił się on w trakcie prac na uproszczonym, “gołym” do minimum serwerem Windows Server 2008W) oraz dlatego, że programiści w Microsoft nie mieli narzędzi ani bibliotek ani doświadczenie w wytwarzaniu aplikacji na inne platformy sprzętowe). Wybór własnego narzędzia niejako zdeterminował sprzęt na którym będzie wirtualizacja – tylko platforma procesorów Intel. Tak że wybrano technikę wirtualizacji zasobów sprzętowych w oparciu o koncepcję hyperwizora (hypervisor – nadzorca) i w implementacji Microsoft działa wyłącznie na sprzęcie o architekturze zgodnej z x86-64 (czyli procesorami wytwarzanymi przez Intel i AMD). Schemat architektury pokazany jest tu
Hypervisor zapewnia izolację między systemami operacyjnymi na zasadzie separacji logicznych partycji. W każdej partycji działa jeden system operacyjny. Instancja hyperwizora ma co najmniej jedną partycję rodzica (parent partition) w której uruchomiana jest wersja MS Windows Sever 2008. Ta partycja główna ma bezpośredni dostęp do urządzeń sprzętowych i przerwań. Wszystkie maszyny wirtualne są uruchamiane i zarządzane przez ta partycję (proces ten nazywa się virtualization stack). Partycja główna tworzy partycje potomne (child partition – dzieci) w których uruchamiane są systemy operacyjne (potocznie mówi się, że host czyli partycja główna uruchamia potomne partycje aby one gościły inne nadrzędne OS-y). Partycje potomne nie mają dostępu do zasobów fizycznych sprzętu, to partycja główna udostępnia im wirtualny widok na zasoby sprzętowe (m. innymi na ilość dostępnych procesorów). Dostęp do wirtualnych zasobów odbywa się poprzez VMB (Virtual Machine Bus), VMB ma kanał logiczny pozwalający na komunikację między partycjami. Hypervisor wspiera wszystkie systemy operacyjne MS od klientów XP/Sp3 poprzez Vista i Windows 7 aż do Windows Server 2000/2003/2008 oraz systemy operacyjne oparte o Linux: SUSE Linux Enterprise i Red Hat Enterprise Linux. Dodatkowo wspiera modny ostatnio pomysł wirtualizacji pulpitu klienckiego (VDI –virtual destop interface) służący do przechowywania i zarządzania środowiskiem wykonawczym stacji klienckich (głownie pulpitu komputera ale też i innych zasobów). Dzieje się to poprzez oprogramowanie firm trzecich jak vWorkspace (Quest Software), View (VMware), RDS (Microsoft) czy XenDesktop (Citrix) lub Wyse. Źródlo - http://en.wikipedia.org/wiki/Hyper-V. Do tej pory największym wezwaniem jest wydajna obsługa grafiki oraz uproszczenie wsparcia dla portów USB.
Podczas fazy wyboru oprogramowania do wirtualizacji Microsoft mógł nie mieć potrzebnej wiedzy jakie rozwiązanie wybrać. Obecnie rynek aplikacji wirtualizacyjnych okrzepł na tyle, że wyłoniło się trzech głównych graczy. Są to WMware z ESX/ESXi 4.0, Microsoft z Windows 2008 R2 z Hyper-V oraz Citrix Xen Server 5.5. Porównując te trzy rozwiązania można wysnuć następujące wnioski:
Wydaje się, że koncepcja prezentowana przez firmę VMware jest bardziej zaawansowana technologicznie. Jest schemat wygląda tak:
Niestety rozwiązanie to nie jest tanie - http://www.vmware.com/files/pdf/vsphere_pricing.pdf
Pisze to zwolennik mootools. Nie ulega wątpliwości że ważne jest wykorzystanie frameworków, problem tylko jaki wybrać. Pomóc nam w tym zadaniu może witryna http://mootools.net/slickspeed/. Tam graficznie można zobaczyć jak wygląda wydajność poszczególnych rusztowań. Nie wnikając w szczegóły najlepiej sie prezentuje się jQuery i mootools.
Podobne strony:
Dodatki:
Przed atakami typu wstrzyknięcie kodu można się chronić poprzez przenoszenie danych w kodzie BASE64 pozbawiając ich możliwością błędnej interpretacji (to oszukanie, że w miejsce danych o pewnym formacie są podstawiane dane o innym i poprzez to są błędnie interpretowane (ponieważ nie są umieszczone w swoim rodzimym kontekście)jest podstawą ataków XSS i SQL injection). Tak mówi artykuł http://blog.securitystandard.pl/news/359723.html. Pomysł jest autorstwa Kaminskiego (tak tego od DNS)
Proszę Państwa oto Miś – firma Panda nadal sie rozwija. Ich produkt Panda Cloud Antivirus oferuje wersję płatną (30$), wzbogaca wersję darmową. I to wszystko w chmurze. Jest bardzo oszczędny – zajmuje się 15 MB Ram i ma bardzo dobrą ocenę w oczach AV-Test.org.
W serwisie polskim NetWorld są dostępne artykuły na temat przetwarzania w “chmurze” - http://www.itstandard.pl/whitepaper/1199-Cloud.Computing.gdzie.jest.ryzyko.html i http://www.itstandard.pl/whitepaper/892-Cloud.Computing.bez.tajeminic.html ale COIG je blokuje.
Jest o większą całością projektu -http://www.jasig.org/. Jego miejsce jest tu - http://www.jasig.org/cas
Wybór jest duży ale dla szarego człowieka dostępny jest App Script – oto przykład - http://www.google.com/google-d-s/scripts/docslist_tutorial.html – wszystko można zrobić przy pomocy JS okraszonego niewielką ilością API do Google.
Wstęp do GG App -http://www.google.com/apps/intl/en/business/index.html: